I tak, wciąż tu jesteśmy. Gdybyście się zastanawiali, dlaczego powrót zajął nam tyle czasu, pozwólcie, że wyjaśnię.
Tak więc w styczniu wiele się wydarzyło. Najpierw spędziliśmy godziny na papierkowej robocie. Bo tak, nie tylko szkoły proszą o raporty, ale też Unia Europejska. Ponieważ nasz projekt jest finansowany przez Komisję Europejską (w pewnym sensie), musimy przekazać opinię i udowodnić, że nie jesteśmy na wakacjach. Dlatego zamknęliśmy się w czterech ścianach, żeby pisać reportaże, artykuły na blogi, klasyfikować zdjęcia/artykuły przez ponad tydzień. Nadszedł czas, abyśmy zastanowili się nad tym, co zrobiliśmy do tej pory i jaki wpływ wywarliśmy na młodą społeczność Konstancy. Zgodnie z opiniami, wywarliśmy pozytywny wpływ, co było naszym pierwszym celem przybycia tutaj.

Po tych szalonych dniach wzięliśmy wolne na podróż po Transylwanii. Jeśli nie możesz się doczekać, aby dowiedzieć się, co zrobiliśmy i co o tym pomyśleliśmy, możesz przeczytać poprzedni artykuł napisany przez Laurę. Warto (z całkowicie neutralnego punktu widzenia….). Po tym wzbogacającym tygodniu i ponieważ wiedzieliśmy, że będą to nasze ostatnie warsztaty ze szkołami średnimi, zdecydowaliśmy się zakończyć notatką Kultura. Pracowaliśmy nad stereotypami i kliszami, co było nie tylko interesujące dla uczniów, aby wiedzieć coś innego niż jeden z naszych krajów, ale także dla nas, aby dowiedzieć się, co inni myślą o naszym kraju. Dzieląc się, zrozumieliśmy, że Kultura w pewien sposób nas łączy i zbliża, a nie tworzy dystans. Chociaż wiedzieliśmy to już wcześniej, doświadczenie tego przyniosło nam inną perspektywę i jaśniejszy sens.
Ponieważ nasz projekt wkrótce się kończy, ten warsztat był swego rodzaju podsumowaniem, które było niezbędne, aby uczniowie zrozumieli naszą pracę tutaj, a nam uświadomiono, że osiągnęliśmy nasz cel.
ps: wróciliśmy do liceum na pierwsze warsztaty (tym razem byli niesamowicie kreatywni), więc krąg się zamyka.